Kenia

Serwis powstał przy współpracy:

Partner:

Odwiedź również:

Artykuł

Miasto, które łączy egzotykę z nowoczesnością

26.11.2018
Widok jest naprawdę niesamowity. W pożółkłych trawach sawanny przechadza się żyrafa, a gdzieś w tle stalą i szkłem połyskują drapacze chmur. Nairobi zgrabnie łączy afrykańską egzotykę z nowoczesnością. A to, co ma do zaoferowania, zadowoli przybyszy o najbardziej wyszukanych oczekiwaniach.

A zatem: przylatujemy do Nairobi, mamy trochę czasu, nie musimy liczyć się z pieniędzmi, chcemy poznać miasto i okolice. Od czego zacząć? Najlepiej od wyboru hotelu.

Wieczór z żyrafą

Tutaj możliwości jest całkiem sporo. Kto lubi elegancję w kolonialnym stylu, powinien rozważyć nocleg w „Giraffe Manor”. Ekskluzywny butikowy hotel leży pośród lasu porastającego peryferyjną dzielnicę Langata. Jak tłumaczą właściciele, zarówno budynek, jak i wystrój wnętrz nawiązuje do lat 30. ubiegłego wieku, kiedy to we wschodniej Afryce zaczęli pojawiać się miłośnicy safari. Innymi słowy: w Girraffe Manor można się poczuć trochę jak w legendarnym „Pożegnaniu z Afryką”. Tym bardziej że dzikie zwierzęta mamy tutaj na wyciągnięcie ręki. Na terenie kompleksu żyją żyrafy Rotthschilda, które rankiem i wieczorami lubią zaglądać do hotelowych okien. Girrafe Manor posiada jedynie 12 apartamentów, zarezerwować któryś z nich nie jest łatwo, ale ci, którym się to udało, powtarzają, że warto.

Hotel Giraffe Manor, źródło: Shutterstock

W podobnym stylu utrzymany jest pięciogwiazdkowy hotel Hemingways Nairobi. Dysponuje blisko 50 luksusowymi suitami, którym patronują Robert Redford, czy dawny prezydent Kenii Jomo Kenyatta. Z balkonów roztacza się widok na Ngong – święte wzgórza Masajów. Na wyciągnięcie ręki mamy także Park Narodowy Nairobi. Goście dostają przypisaną do swojego apartamentu obsługę. „Twój kamerdyner będzie wiedział, że wolisz herbatę Earl Gray od Assam z babeczkami i zapamięta, które spodnie prasować na płasko, a które muszą mieć kant” - można przeczytać na stronie hotelu.

Hotel Hemingways Nairobi, źródło: www.hemingways-collection.com

Kto zaś woli mieszkać w sercu miasta, ceni sobie nowoczesność i sprawdzoną markę, może wybrać na przykład hotel Villa Rosa Kempinski. Znajduje się on mniej więcej pół godziny jazdy samochodem od lotniska, tuż przy biznesowym centrum Nairobi. Hotel dysponuje kilkoma restauracjami, które serwują wyszukane dania kuchni włoskiej, czy chińskiej. Jedną ze specjalności miejscowych kucharzy jest tilapia, czyli hodowana w Kenii ryba. W Villa Rosa znajdziemy również luksusowe spa, centrum fitness i basen.

Hotel Villa Rosa Kempinski, źródło: Kempinski.com

Spotkanie z naturą

Tak więc mamy już hotel. Czas na spotkanie z dziką Afryką. Aby jej doświadczyć, wystarczy oddalić si alić się na dziesięć kilometrów od centrum miasta. Na obrzeżach stolicy zaczynają się tereny Parku Narodowego Nairobi. Został on założony w 1946 roku, by chronić około stu gatunków zwierząt i blisko 400 gatunków ptaków. Poprzecinaną okresowymi strumieniami sawannę przemierzają między innymi lwy, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy bawoły. Wstęp do parku kosztuje równowartość 50 USD dla dorosłych i 25 USD dla studentów, dzieci i młodzieży. Po Parku Narodowym Nairobi podróżuje się samochodami. Wyspecjalizowane biura oferują wycieczki trwające od kilku godzin do kilku dni. Kilka godzin warto też poświęcić na zwiedzanie sierocińca dla słoni, który mieści się w Nairobi. Prowadzi go Fundusz Powierniczy na rzecz Zwierząt im. Davida.

Park Narodowy Nairobi, źródło: Getty Images

Oczywiście, jeśli ktoś ma więcej czasu, może sobie wykupić wyprawę obejmującą również inne atrakcyjne przyrodniczo miejsce, na przykład położony około 200 kilometrów od Nairobi rezerwat Masai Mara. Turyści odwiedzają tam wioski Masajów. Podziwiają ich stroje i tańce, poznają obyczaje. A te potrafią zaskakiwać. Masajowie na przykład wybijają sobie jeden z zębów, co ma ich chronić przed skutkami tężca. Jednym z objawów tej choroby jest szczękościsk, zaś dziura w dolnej szczęce umożliwić ma podanie na czas lekarstwa. Na tym jednak nie koniec. Raz do roku, na przełomie lipca i sierpnia w parku rozgrywa się bowiem wielki spektakl – tysiące zebr i antylop gnu przeprawiają się przez rzekę Mara w poszukiwaniu pożywienia.

Rezerwat Masai Mara, źródło: Getty Images

Przykładowy koszt takiej eskapady? Za trwające siedem dni luksusowe safari, które rozpoczyna się i kończy w Nairobi, a po drodze zahacza o rezerwaty Samburu i Masai Mara zapłacić trzeba przeszło 3700 euro. Jego uczestnicy nocują w luksusowych lodge'ach, odwiedzają wioski należące do miejscowych ludów, mają też okazję wędrować po sawannie w towarzystwie uzbrojonego strażnika. Organizatorem tej akurat wyprawy jest Wayfarer Travel. Kto jednak gotów jest wydać więcej, może poprosić wyspecjalizowaną firmę o przygotowanie autorskiego programu. Takie usługi świadczy choćby firma Africaline, której właścicielem jest mieszkający w Kenii Polak – Grzegorz Kępski. Przydatne strony: www.safaribookings.com, www.africaline.pl.

Golf u baronowej

Ale Kenia to nie tylko dzika natura. To również raj dla miłośników golfa. Pierwsze pole powstało tutaj w 1906 roku. Dziś w całym kraju jest ich aż 40. Tylko w promieniu 30 kilometrów od Nairobi na golfistów czeka siedem pełnowymiarowych pól.

Jednym z najsłynniejszych miejsc związanych z tą dyscypliną sportu jest położony nieopodal centrum Royal Nairobi Golf Club. Szczyci się on przeszło stuletnią historią. Początkowo tutejszy „green” liczył dziewięć dołków. Szybko jednak został rozbudowany o kolejne dziewięć. Klub otrzymał nazwę na cześć brytyjskiego króla Jerzego V i do dziś współpracuje z innymi „królewskimi” klubami na całym świecie. Samo pole uchodzi za jedno z piękniejszych we wschodniej Afryce. Z okolic pierwszego i drugiego dołka gracze podziwiać mogą panoramę wzgórz Ngong. Początkowo płaski teren, szybko staje się pofałdowany, a zielone trawniki przecina niewielki strumień. Na terenach Royal Nairobi Golf Club od 1924 roku rozgrywany jest „Tannahill Shield” jeden z najbardziej prestiżowych amatorskich turniejów na świecie. Tymczasem członkowie i goście klubu mogą odpoczywać, nie tylko grając w golfa. Kompleks posiada też między innymi boisko do squasha i basen.

The Karen Country Club, źródło: www.karencountryclub.org

Równie piękną historią może się pochwalić The Karen Country Club. Został założony w 1937 roku, zaś duża część jego pola golfowego leży na terenach dawnej plantacji kawy. Należała ona do baronowej Karen Blixen, autorki słynnej powieści pt. „Pożegnanie z Afryką”. Zawodnicy mogą tam grać zarówno na dziewięć, jak i osiemnaście dołków, a po wyczerpujących potyczkach regenerować się w spa, czy na basenie. Klub posiada również kort tenisowy, basen i tory kręglarskie. W swojej historii był gospodarzem turnieju Barclays Kenia Open.

Pięciogwiazdkowy z przeszło setką pokoi, którego główna część mieści się w stylowym wiktoriańskim dworze, kilka barów i restauracji, basen, kompleks gimnastyczny oraz liczące pięć kilometrów trasy do joggingu, przede wszystkim jednak przepięknie utrzymane 18-dołkowe pole – to z kolei The Windsor Golf Hotel & Country Club. Zatopioną w ciszy i zieleni enklawę od gwarnego centrum Nairobi dzieli dystans, który samochodem pokonać można w zaledwie piętnaście minut. Walory tego miejsca w ostatnich latach doceniali zarówno specjaliści od hotelarstwa, jak i golfa. The Windsor Golf Hotel & Country Club był ogłaszany najlepszym hotelem golfowym w Kenii i całej Afryce, zaś CNN umieściło go wśród jedenastu najlepszych miejskich klubów golfowych na świecie. Przydatna strona: www.top100golfcourses.com.


The Windsor Golf Hotel & Country Club, źródło: booking.com

Świat na talerzu

Wyobraźmy sobie stoły uginające się od jedzenia. Można tu skosztować mięsa ze strusia, wielbłąda, czy krokodyla. Wszystko przyrządzane w tradycyjny sposób: obracane na długich masajskich ostrzach, nad żarzącymi się kawałkami węgla drzewnego. Kelner donosi kolejne porcje tak długo, jak na naszym stole stoi biała chorągiewka. Kiedy mamy dość, kładziemy jej, a przed nami staje inna specjalność zakładu – dawa, czyli – tłumacząc z języka suahili – magiczny napój. Tak ucztuje się w The Carnivore, jednej z najbardziej znanych restauracji w całym Nairobi. Zaglądają tutaj nie tylko zwyczajni turyści, ale też przyjeżdżający do Kenii celebryci. W ogrodach restauracji często organizowane są przedsięwzięcia kulturalne. Koncertowali tutaj między innymi Shaggy, czy supergwiazda afrykańskiej muzyki Youssou N'Dour.

Restauracja The Carnivore, źródło: Shutterstock

W The Carnivore zazwyczaj jest tłoczno i gwarno. Kto chce doświadczyć bardziej ekskluzywnej atmosfery, powinien wybrać się do The Lord Eroll – Gourmet Restaurant. Serwuje ona przede wszystkim dania kuchni francuskiej i ponoć robi to najlepiej w całej Afryce Wschodniej. Na koncie ma liczne prestiżowe nagrody. Kilka miesięcy temu na przykład CNN Travel uznało ją za jedną z 14 najbardziej „gorących” restauracji na świecie. Restauracja szczyci się też tytułem World Luxury Restaurant Award, przyznawanym przez ekspertów ze wszystkich kontynentów. Goście delektować się posiłkami spożywanymi pośród malowniczych ogrodów, pełnych niewielkich wodospadów i strumieni. Specjalnością miejscowej kuchni jest stek tatarski, do przyrządzenia którego używa się między innymi koniaku.

Świetną kuchnią, ale też niezwykłą historią szczyci się restauracja Flame Tree w hotelu Sarova Panafric. Nazwę wzięła od drzewa, które rośnie pośrodku głównej sali. Kiedyś gromadzili się wokół niego kenijscy bojownicy o wolność, szpiedzy i zagraniczni korespondenci. Dziś lokal znany jest przede wszystkim z udanego łączenia kulinarnych tradycji Europy i Afryki.

Restauracja Flame Tree, źródło: www.sarovahotels.com

Inne godne uwagi restauracje to słynąca z owoców morza The Nairobi Tamarind, położona w ogrodach należących niegdyś do Karen Blixen, czy Abyssinia, która specjalizuje się w kuchni etiopskiej. W lokalu spróbować można choćby kitfo – potrawy przyrządzanej z surowej mielonej wołowiny, sproszkowanego chilli oraz masła zmiksowanego z ziołami i lokalnymi przyprawami.

Kto lubi ryzyko, po wykwintnym posiłku może wybrać się na tor wyścigów konnych Ngong Racecours, którego historia sięga 1898 roku, zaś wieczorem – do jednego z kilku kasyn (np. Captain Club Casino przy Mombasa Road). Komu zaś spowszednieje podziwianie jednego z najbardziej niezwykłych zakątków świata w tradycyjny sposób, zawsze może... wynająć śmigłowiec i całkowicie zmienić perspektywę. Przydatne strony, np. www.change-in-the-air.com, czy też www.kidlhelicopters.com.

Przeczytaj także

Artykuł

Atrakcje Nairobi i okolicy

Nairobi to stolica i największe miasto Kenii. Młode (założone w 1899 roku przez Brytyjczyków), tętniące życiem i wbrew pozorom pełne zieleni - tak można je opisać. Bez wątpienia warto zatrzymać się tam na kilka chwil. Jakie są największe atrakcje Nairobi i okolicy?

Witaj w świecie podwojonej mocy AI